Akustyczny motywator na trasie – czyli bieg podkręcony muzyką

Bieganie, Zacznij Biegać 28 listopada 2017

Muzyka… towarzyszy nam praktycznie przez całe życie, jesteśmy nią otoczeni nawet gdy sami jej nie włączamy – często pomaga nam lepiej przeżyć i wyrazić emocje. Dostarczana jest nam obficie w telewizyjnych reklamach, by nastawiać nas pozytywnie do oferowanego produktu.

Sklepy w centrum handlowym zachęcają do kupna swoich dóbr dobierając starannie muzykę, utwory w restauracjach podkręcają klimat wieczornej kolacji, rodzinnej uroczystości… Jak widać jest ona potężnym narzędziem motywacji – dlaczego więc nie wykorzystać jej do podkręcenia tempa naszego treningu i podwyższenia jego komfortu?

Trudno dać jednoznaczną odpowiedź czy lepiej biegać z czy bez muzyki w uszach. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy biegania przy muzyce mają sensowne argumenty za i przeciw. Jedno jest pewne – najważniejsze jest by biegać z głową!

Dlaczego muzyka może być uważana za zbędną podczas treningu?

  • Od zawsze wiadomo, że odgłosy natury wpływają relaksująco i odstresowująco, niestety uprawiając jogging w słuchawkach pośród natury odrywamy się od potencjalnej terapii dla naszego umysłu.
  • Nie słyszymy jak pracują nasze stopy, a właśniedzięki zmysłowi słuchum.in. odbieramy informacje zwrotne na temat tego, jak zachowuje się nasze ciało podczas treningu.
  • Nie słyszymy dobrze co się dzieje wokół nas stawiając tym samym siebie i innych w sytuacji zagrożenia.

No dobrze… ale co, jeśli jesteśmy „uzależnieni” od muzyki i nie wyobrażamy sobie bez niej nawet treningu? Czy można biegać przy muzyce będąc jednocześnie bezpiecznym i w pełni wykorzystać swój biegowy potencjał? I tu jedno z moich ulubionych powiedzeń: można? Można!

Istotna jest częstotliwość wyrażana w tzw. BPM (ang. beats per minute) definiowana jako tempo utworu lub tempo regularnych uderzeń serca. Oczywiście im większe bmp tym muzyka szybsza. Średnie tempobiegowe to ok.147-160bmp, mogące być nieco wyższe podczas sprintu oraz rosnące wraz ze zmęczeniem organizmu. Jak widać poniżej trening biegowy ma zdecydowanie wyższe bpm w porównaniu do częstotliwości innych aktywności biegowych.

  • Joga / Pilates 85-95 BPM
  • Marsz 115-118 BPM
  • Szybki Marsz 137-139 BPM
  • Jazda na rowerze 139-150 BM
  • Bieg 147-160 BPM

Co ciekawe, nasze ciało ma naturalną zdolność do dopasowywania się do muzyki zaczynając wówczas poruszać się zgodnie z jej bitem. Korzyścią odpowiednio dynamicznego bitu być minimalizacja uczucia zmęczenia, zwiększona motywacja i intensywność treningui przede wszystkim większa skuteczność biegania. Mi osobiście „muzyczne” kilometry mijają szybciej i przyjemniej.J

Obecnie, dzięki Internetowi bardzo łatwo ustalić tempo wybranych utworów i dobrać stosowną muzykę dla swoich treningów. Może w tym pomóc m.in. aplikacja jog.fm, strona songbpm.com czy też beatsperminuteonline.com.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo na ruchliwej trasie, warto ustawić sobie taką głośność, by uszy mogły również rejestrować alarmujące sygnały otoczenia. Jeśli biegacie po zmroku dodatkowo zaopatrzcie się w widoczne elementy odblaskowe, żeby jeszcze bardziej zminimalizować ryzyko wypadku.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie biegania bez muzyki. Dostosowuję ją zawsze do szybkości i rodzaju treningu biegowego, ale również staram się podkreślać przy jej pomocy piękno mijanych krajobrazów lub dopasowuję ją do nastroju – dzięki czemu szybciej uwalniam się od uczucia stresu bądź napięcia. Jeśli chodzi o rodzaj muzyki, najlepiej biega mi się przy muzyce klubowej, głównie techno (130-150 bmp), progresywnym house (ok. 130 bmp), trance (ok. 140 bmp) oraz drum and bass(165-185 bmp).

Ostateczny dobór tempa oraz gatunku muzyki biegowej pozostawiam jednak Wam trzymając kciuki za dobry trening skutecznie podkręcony muzyką!

1 odpowiedź aby “Akustyczny motywator na trasie – czyli bieg podkręcony muzyką”

  1. Świetny wpis, u mnie muzyka na treningu to jednak podstawa!

Zostaw odpowiedź

POPULARNE